Kiretaż to kolejne pojęcie z dziedziny stomatologii, które brzmi bardzo tajemniczo i nieznajomo. Czym jest w istocie i dlaczego nie warto bać się tego pojęcia?

Jak informaują stomatolodzy, kiretaż jest zabiegiem zaliczanym do periodontologii – takiej dziedziny stomatologii, która dotyczy chorób przyzębia. Głównym założeniem kiretażu jest nic innego, jak oczyszczanie kieszonek trzyzębnych z nadmiernej ilości kamienia nazębnego. I teraz, w zależności od głębokości tychże kieszonek, przeprowadzić można zarówno kiretaż zamknięty, jak i otwarty. Czym te dwa rodzaje zabiegu różnią się między sobą?

Choć w istocie oba zabiegi przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym, to kiretaż zamknięty stosuje się głównie wówczas, gdy mamy do czynienia z kieszonkami o głębokości do 5 mm. Jego istotą pozostaje usunięcie złogów poddziąsłowych bez konieczności nacinania dziąseł oraz odsłaniania korzeni.

Kiretaż otwarty z kolei wykonuje się już po wcześniejszym nacięciu dziąseł i odsłonięciu korzeni, a po zabiegu dziąsła wymagają konieczności zszycia przy pomocy szwów.

Mimo tego jednak, że kiretaż wykonuje się w znieczuleniu miejscowym, pacjenci po wykonanym zabiegu jeszcze w kilka dni mogą odczuwać pewnego rodzaju skutki uboczne. Jeśli bowiem wykonany został kiretaż otwarty, będą nimi zasinienie warg lub policzka, utrzymujący się obrzęk oraz śladowe ilości krwi w ślinie. Do tego wystąpić może także zwiększona ruchomość zębów oraz duża nadwrażliwość na zimne i gorące pokarmy. Aby można było mówić o maksymalnym skróceniu czasu utrzymywania się przykrych dolegliwości po zabiegu, należy bezwzględnie stosować się do wszystkich zaleceń przekazanych przez stomatologa.